Mentoring tworzenie stron internetowych
historia współpracy z Olą nad stroną dla Marty

Na wiosnę zadzwoniła do mnie Marta. Potrzebowała pomocy ze stroną internetową – ktoś wcześniej zaczął ją dla niej robić, ale zostawił w połowie. Strona była rozgrzebana, niedokończona i Marta czuła, że sama sobie z tym nie poradzi. Numer dostała z polecenia, więc zadzwoniła z nadzieją, że znajdziemy rozwiązanie.
Po naszej pierwszej rozmowie ustaliłyśmy, że ze względu na budżet zrobimy stronę wspólnie – ja dam wskazówki i poprowadzę cały proces, a Marta część rzeczy wdroży własnymi siłami. Niestety tydzień później zadzwoniła ponownie, że ma problem – jeden z jej klientów okazał się niewypłacalny, a pieniądze, które miały być przeznaczone na stronę, po prostu „wyparowały”.
Właśnie wtedy pojawiła się Ola. Odezwała się do mnie z pytaniem o możliwość mentoringu w tworzeniu stron internetowych – chciała nauczyć się krok po kroku, jak wygląda proces projektowania i wdrażania. I tu pomyślałam: nie wierzę w przypadki. Mam klientkę, która potrzebuje strony, i mam Olę, która chce się uczyć. Wystarczy połączyć kropki.
Cotygodniowe spotkania i praca krok po kroku w mentoringu web design
Przez trzy miesiące spotykałyśmy się z Olą w każdy poniedziałek o stałej porze. Na spotkaniach omawiałyśmy, co zostało zrobione, jakie pojawiły się trudności i jakie są kolejne kroki. Dzięki temu projekt szedł małymi kroczkami do przodu, a Ola mogła łączyć naukę ze swoją pracą na etacie.
W ciągu tygodnia komunikowałyśmy się przez Asanę – tam Ola wpisywała pytania, a ja odpowiadałam, podsyłałam materiały i wskazówki. Dodatkowo miała dostęp do mojego kursu online Wyklikaj stronę w Divi, więc wiele rzeczy mogła sprawdzić i przećwiczyć samodzielnie.
Na etapie projektowania rozmawiałyśmy też dużo o tym, co sprawia, że niektóre projekty wyglądają profesjonalnie, a inne są „takie sobie”. Jednym z takich tematów był tzw. white space, czyli białe przestrzenie na stronie – coś, co dla osób początkujących często wydaje się stratą miejsca, a tak naprawdę nadaje projektom oddech i elegancję. (Zresztą o tym temacie nagrałam wideo, które niedługo pojawi się na moim drugim kanale YouTube).
projekt strony ” o mnie”
Od analizy treści po wdrożenie strony w WordPressie
Kiedy projekt był gotowy, zaczęłyśmy wdrożenie na serwerze testowym. I to właśnie na tym etapie mentoring nabrał największego tempa. Ola logowała się do panelu WordPressa, próbowała wdrażać kolejne elementy, a ja – dzięki temu, że stworzyła mi konto administratora – mogłam podpowiadać jej na bieżąco, pokazywać skróty, poprawki i triki, które sprawiają, że strona jest dobrze dostosowana do różnych rozdzielczości.
Sklep Marty i deadline – targi sztuki
Efektem tej współpracy była strona internetowa ze sklepem, w którym Marta sprzedaje swoje obrazy i plakaty. Zależało nam, żeby zdążyć przed wrześniem, bo Marta wybierała się na targi sztuki w Krakowie i potrzebowała miejsca, do którego może odesłać osoby zainteresowane jej twórczością. Udało się – strona stanęła na czas!
Największa wartość mentoringu – historie z zaplecza
Największą wartością dla Oli – jak sama powiedziała – były historie „z zaplecza”. Opowiadałam jej o tym, jak naprawdę wygląda współpraca z klientami: że nie zawsze jest instagramowo i różowo, że zdarzają się trudności, i że kluczem są procedury, które pomagają przez te trudności przechodzić.
Takie wglądy są czymś, czego nie znajdziesz w kursach online czy tutorialach. To wiedza, która pojawia się dopiero w praktyce – i właśnie to daje mentoring w tworzeniu stron internetowych.
I tak z sytuacji, która na początku wyglądała jak problem (niewypłacalny klient Marty), powstała piękna współpraca trzech osób: Marta dostała profesjonalną stronę, Ola – praktykę i portfolio, a ja ogromną satysfakcję, że mogłam połączyć te dwa światy.
Rebranding strony Cosmostash, firmy produkującej naturalne tkaniny
Strona dla Agnieszki, ekspertki od numerologii
Nigdy Na diecie – strona dla dietetyka
Historia współpracy z Asią Bajek, sklep dla ręcznie szytych maskotek
Las Życia – rebranding strony programu
Strona Dotyk Spokoju – Case Study
Strona Czułe Plemie – Case Study
Opinia Marty:
Współpracę z Anią Grabowską poleciła mi moja przyjaciółka i dziś wiem, że była to jedna z najlepszych rekomendacji, jakie dostałam. Od samego początku czułam, że trafiłam w dobre ręce – Ania uważnie słuchała, zadawała trafne pytania i szybko wyłapała, czego naprawdę potrzebuję. Współpraca była konkretna, ale przy tym bardzo spokojna i przyjazna. Miałam poczucie, że ktoś naprawdę rozumie moją wizję i potrafi przełożyć ją na język nowoczesnej strony internetowej.
Efekt końcowy przerósł moje oczekiwania. Strona jest nie tylko piękna i funkcjonalna, ale też ma w sobie coś wyjątkowego – jest nowoczesna, a jednocześnie ciepła i przytulna w odbiorze. Dokładnie taka, jakiej szukałam, choć nawet nie umiałabym sama tego opisać na początku.
Jestem ogromnie wdzięczna Ani za zaangażowanie, cierpliwość i serce, jakie włożyła w ten projekt. Z czystym sumieniem polecam tę współpracę każdemu, kto marzy o stronie stworzonej z pasją i profesjonalizmem.
