Rebranding strony Magellanka

Case Study

Zanim zaczęłam współpracę przeprowadziłam z Anią serię rozmów. Wiem, że porównywała moją ofertę z innymi. Dostałam od niej feedback co ją do współpracy akurat ze mną przekonało. To długi temat, wart napisania kolejnego maila.

W każdym bądź razie Ania przez lata prowadziła bloga o Portugalii i jej pięknym języku. Od niedawna, odpowiadając na potrzeby swojej społeczności stworzyła (przy współpracy z dwoma innymi nauczycielami) autorskie materiały do nauki.

Z Anią umówiłyśmy się na rebranding. Tak strona Ani wyglądała przed:

Magellanka wersja poprzednia strony

Strona była w zasadzie tylko blogiem. Umówiłyśmy się, że w związku z tym, że ludzie czytają jej artykuły cała część z blogiem zostanie, ale:

  • część artykułów zostanie wyeksponowana na poszczególnych podstronach
  • reszta przeniesiona na stronę blog.

Potrzebowałyśmy pokazać kim Ania jest i jaka jest jej oferta. Zaproponowałam również, by Ania zmieniła freebiś i jako prezent za zapis zaoferowała fragment ebooka razem ze spisem treści, który jest do kupienia. W ten sposób zabieramy naszego klienta w podróż po języku portugalskim.

Współpracę zaczęłyśmy od projektu podstron Home oraz O mnie, po którym dostałam od Ani słowa zachwytu (co mi również dodało skrzydeł – uwielbiam, gdy klientka jest zachwycona, ale wczuć się w markę pozwala mi właśnie ta seria rozmów i ćwiczeń, które zlecam na początku):

Bardzo pozytywnie! Ten landing page oddaje mnie, moją estetykę, morskość i słońce Portugalii. Ten delikatny błękit dobrze się komponuje z już wcześniej stworzonym logo. Jestem zadowolona:) Pytałam parę osób i też stwierdziły, że ładnie. Jest też schludnie i przejrzyście, a to ważne:) Powinnaś się tak reklamować „nie tylko zmysł techniczny, ale estetyczny”😀 (większość informatyków w temacie estetyki odpada)

Zobacz jak sklep Ani wygląda teraz:

Po wdrożeniu strony przyszedł czas na sklep. Póki go nie ustawiłyśmy nie mogłyśmy zarejestrować się do bramki szybkiej płatności. Więc początkowo jedyną formą płatności dostępną na stronie był przelew bankowy. Pamiętam, że wdrożenie sklepu robiłam w piątek. W poniedziałek zalogowałam się do strony, by poprawić jeszcze kilka rzeczy i je przetestować i z ciekawości zajrzałam do zakładki zamówienia. Jakie było moje zaskoczenie (Ani jeszcze większe jak jej napisałam), że są już pierwsze zamówienia. Zajrzałam też do mailerlite z ciekawości: Ania w czasie dwóch dni, bez reklam, mówiąc tylko o ebooku na Instagramie  (jak jej radziłam, mając niewiele ponad 1000 osób obserwujących) zebrała 50 osób, które pobrały darmowy fragment. Kilka osób zapisało się na lekcje indywidualne.

I w tym miejscu, w tej sytuacji przypomniało mi się jedno pytanie, które bardzo utkwiło mi w głowie, które Ania zadała mi w czasie jednej z pierwszych rozmów przed współpracą.


“Czy moje strony przynoszą klientów?”

Odpowiedziałam jej w tego, że z tego co mi wiadomo to tak. Ja sama mam klientów, którzy znajdują mnie w google. Zawsze pytam się kto i jak mnie znalazł. Czy przyszedł z polecenia, czy sam mnie znalazł.

Od Eweliny również wiem (bo na szkoleniu z obsługi strony kończącym współpracę się pochwaliła), że od kiedy puściła prostą reklamę na google i skierowała ruch na stronę dużo osób się zapisuje na wizyty. Dużo więcej niż ma czas, by ich przyjąć.

Jak dodać niestandardowy font do strony

W tym mini kursie nauczysz się:

  • co zrobić, by podpiąć font zakupiony na stronie typu CreativeMarket, Font Squirell, lub DaFont do strony utworzonej w WordPressie, przy wykorzystaniu Divi
  • dowiesz się jak ominąć najczęściej pojawiający się problem przy wgrywaniu fontu na serwer

30,00 

Jak podpiąć prezent za zapis

W tym mini kursie nauczysz się:

  • tworzyć formularz zapisu w systemie mailerlite,
  • podpiąć prezent do pobrania pod konkretny formularz zapisu oraz
  • umieścić formularz zapisu na konkretnej stronie w WordPress ( w Divi).

25,00 

Co Ania powiedziała o naszej współpracy:

Współpracowałam z Anią przy okazji dalszego rozwoju mojego bloga magellanka.pl. Ania miała za zadanie przeistoczyć moją stronę i wprowadzić na nią produkty-ebooki. Muszę przyznać, że była to wyjątkowa współpraca. Pracowałam już wcześniej z różnymi osobami nad blogiem i Ania jest pierwszą, która naprawdę potrafiła wsłuchać się w moje potrzeby, przyjmować ze spokojem uwagi, szukać rozwiązań bez odkładania ich na później. Bardzo ważny jest dla mnie fakt, że Ania ma zmysł estetyczny, a to rzadkie u technicznych. Na ogół ktoś informatycznie robi dobrze stronę, ale totalnie nie umie dobierać kolorów albo nie rozumie, że coś źle wygląda. Uważam, że jestem dosyć wymagająca i Ania sprostała moim oczekiwaniom. Mogę bardzo polecić Anię i mam nadzieję być z Anią w dalszym kontakcie! P.S. Ebooki sprzedają się, więc cel też został osiągnięty!

Zarezerwuj spotkanie

Potrzebujesz strony internetowej lub sklepu?

Napisz do mnie na adres kontakt@annakrupa.com, umów się na niezobowiązująca rozmowę i zobacz, jak mogę Ci pomóc.