Twoja oferta nie sprzedaje? To nie wina ceny!

Czy zdarzyło Ci się stworzyć ofertę, którą uważałaś za świetną – ale nikt nie chciał jej kupić? Albo sprzedaż była znacznie niższa, niż się spodziewałaś?
Wiele osób w takiej sytuacji od razu myśli: „To pewnie przez cenę”. Ale prawda jest taka, że w 9 na 10 przypadków to NIE cena jest problemem.
To brak dopasowania, pilności i komunikacji.
Dziś podzielę się trzema najczęstszymi powodami, dla których oferty nie sprzedają – i pokażę, jak je naprawić, żeby zaczęły działać!
1. Brak jasnego problemu do rozwiązania
🔸 Przykład: E-book z przepisami na serniki (sama swego czasu miałam na nie fazę, szczególnie gdy był moment, że zajmowałam się cateringiem) – fajna rzecz, ale… czy ktoś naprawdę potrzebuje płacić za przepisy, skoro w Google jest ich tysiące za darmo? Właśnie dlatego większość książek kucharskich się nie sprzedaje.
Co zrobić?
2. Brak potrzeby pilności – klient odkłada decyzję na „kiedyś”
Ludzie rzadko działają, jeśli nie czują, że coś muszą mieć teraz. Dlatego promocje czasowe i ograniczenia ilościowe działają tak dobrze.
🔸 Przykład:
Jedna z moich klientek miała gotowy produkt – e-booka. Miała stronę sprzedażową, posty na Instagramie… ale sprzedaż prawie nie istniała.
Co zrobiłyśmy? Dodałyśmy pilność. Klientka ogłosiła krótką promocję – tylko przez weekend obniżyła cenę e-booka i dodała bonus dla pierwszych kupujących.
Efekt? W kilka dni sprzedała tyle, ile wcześniej przez kilka miesięcy.
Co zrobić?
- Ograniczona liczba miejsc („Mam tylko 5 dostępnych terminów na rozmowę w tym tygodniu”)
- Oferta czasowa („Zapisy na konsultacje tylko do niedzieli”)
- Bonus za szybkie działanie („Zapisz się do jutra i dostaniesz ode mnie dodatkową analizę Twojej oferty”)
3. Brak emocji i historii – klient nie czuje potrzeby zakupu
Ludzie nie kupują produktów. Kupują opowieści, marzenia i obietnicę zmiany. Sama widzę, jak dobrze “działają” newslettery, w których pokazuję historie moich klientów.
🔸 Przykład:
Wyobraź sobie dwie reklamy tej samej sukienki:
Pierwsza: „Elegancka, czerwona sukienka. Dostępna w rozmiarach XS-XL. Cena: 249 zł.”
Druga: „To sukienka, w której będziesz błyszczeć na każdej imprezie. Pamiętasz to uczucie, kiedy wchodzisz do pokoju i wszyscy na Ciebie patrzą? Czerwień, która podkreśla Twoją pewność siebie. Krój, który sprawia, że czujesz się jak milion dolarów. Wybierz swoją wielką chwilę.”
Która reklama bardziej Cię przekonuje?
Co zrobić?
- Opowiadaj historie – pokazuj realne przypadki klientów, którym pomogłaś
- Podkreślaj zmianę („Z mojego programu skorzystało już 200 osób – i oto ich efekty…”)
- Używaj języka klienta – nie technicznych, czy branżowych terminów, które możesz nie zrozumieć, tylko jego codziennych problemów
Ja, kiedy miałam trudny rok, nie mówiłam, że „mój dobrostan został zaburzony” – mówiłam o frustracji, przemęczeniu i braku siły. I to są słowa, które realnie oddają to, co czułam.
Pamiętaj, by opisywać problem językiem klienta, a nie specjalistycznym żargonem. To sprawi, że poczuje, że naprawdę go rozumiesz.
Potrzebujesz wsparcia?
Chcesz sprawdzić, co w Twojej ofercie wymaga poprawy? Umów się na bezpłatną rozmowę!
Jeśli chcesz, żebym spojrzała na Twoją ofertę i pomogła Ci dopracować jej strategię sprzedaży, zapraszam na bezpłatną 20-minutową rozmowę konsultacyjną.
