The complete book of chalk lettering – recenzja
Wpis ten miał pojawić się już jakiś czas temu, ale wciąż coś stawało mi na drodze. A to awaria laptopa, w sumie z którą do tej pory wciąż się nie uporałam. Jak już mi się wydaje, że udało nam się komputer naprawić on dwa dni później pokazuje, że jednak nie. Chyba jedynie wysyłka do serwisu sprawi, że zacznie działać jak należy. A to z kolei oznacza dla mnie kolejny już przestój w moich planach....
Art journalowy tutorial #1 – I’m not my mistakes
Bardzo lubię różne techniki kreatywne. Pozwalają mi one wyrazić siebie, uwolnić myśli oraz psychicznie odpocząć po całym dniu spędzonym z dzieciakami. Od kiedy Alicja zaczęła chodzić za dwie ręce czas, który w ciągu dnia mogę poświęcić na własne hobby skurczył mi się do minimum. Dlatego też zarzuciłam robienie kartek, którym pasjonowałam się kiedyś. Za dużo "przydasi" musiałam na szybko chować...
Project life w czerwcu + karty do pobrania
Project Life, czyli jak to się w zasadzie u mnie zaczęło? Kto mnie zna ten wie, że nie potrafię się nudzić. Powstającą pustkę szybko wypełniam czynnościami, które niektórzy uznają kreatywnymi. Czasem się śmieję, że to moje dzieciaki, pomimo, że "zabierają" mi większość czasu sprawiają, że za każdym razem dzięki nim odkrywam nowe hobby. Gdy Ola miała się urodzić kompletnie pochłonęło mnie...
Beautiful faces with Jane Davenport – recenzja
Muszę przyznać, że zdecydowanie ciągnie mnie do portretów. Uwielbiam twarze, piękne oczy i rozwiane włosy. Kiedyś, jak jeszcze byłam w ciąży z moją pierwszą córą i miałam dużo wolnego czasu próbowałam powrócić do malowania (po latach). I to właśnie portrety najczęściej pojawiały się w moim szkicowniku. Pewnie dlatego wpadła mi w oko książka Jane Davenport "Beautiful faces", którą chcę Wam dziś...

