Karty Project Life o tematyce świąt do pobrania + moje strony

Karty świąteczne Project Life

Ostatnio mam sporo zaległości jeśli chodzi o mój album Project Life’owy. Postanowiłam więc w czasie Świąt trochę go nadgonić. Tym bardziej, że nie jest to dla mnie przykry obowiązek, a przyjemność na którą często nie starcza mi czasu.

Przygotuję więc sobie trochę wydruków i przydasi z nadzieją, że uda mi się między jedną wizytą u babć a drugą  wygospodarować trochę czasu na relaks przy albumie. Tym bardziej, że okres przedświąteczny to u mnie czas wzmożonej pracy w kuchni (zajmuję się również wege cateringiem). Więc odpoczynek w czasie Świąt zdecydowanie mi się należy. I omijanie kuchni szerokim łukiem.

To są moje ostatnie zdjęcia jakie mam w albumie. Pochodzą jeszcze z lipca, z naszej wyprawy na Baśniowy Szlak przy Muzeum Marii Konopnickiej w Suwałkach. Jeśli jeszcze tam nie trafiliście to szczerze polecam Wam to miejsce na wypad z dziećmi.

Pierwszym przystankiem na Baśniowym Szlaku jest Zaułek Krasnoludków przy Muzeum słynnej suwalczanki Marii Konopnickiej – w miejscu, gdzie poetka przyszła na świat i spędziła swoje dzieciństwo.W malowniczym ogrodzie, na zapleczu domu pisarki, niania Anusia,w dyskretnym towarzystwie Króla Błystka i jego świty, zabiorą nas w baśniowy świat w poszukiwaniu gąsek sierotki oraz skarbu króla krasnoludków. Nasi przewodnicy opowiedzą legendę o powstaniu Suwałk, zaproszą do wspólnej gry pionkami „olbrzymami”, pozwolą pokręcić się na karuzeli stylizowanej na te z epoki M. Konopnickiej. Potem przejrzymy się w niezwykłych lustrach i wsłuchamy w melodie kataryniarza, a na koniec miła niespodzianka i pamiątkowe zdjęcie na tronie królewskim.

A dziś chciałabym się z Wami podzielić kartami świątecznymi pasującymi do koszulek. Utrzymane są one w tonacji czerwono, czarno, złotej. Ja wykorzystam je do zdjęć z tego rocznej choinki.


Dajcie znać w komentarzu jak się Wam one podobają.

Continue Reading

Project life w czerwcu + karty do pobrania

Karty project life do pobrania

Project Life, czyli jak to się w zasadzie u mnie zaczęło?

Kto mnie zna ten wie, że nie potrafię się nudzić. Powstającą pustkę szybko wypełniam czynnościami, które niektórzy uznają kreatywnymi. Czasem się śmieję, że to moje dzieciaki, pomimo, że „zabierają” mi większość czasu sprawiają, że za każdym razem dzięki nim odkrywam nowe hobby.
Gdy Ola miała się urodzić kompletnie pochłonęło mnie kartkowanie i scrapbooking. To właśnie wtedy zaczęłam obserwować całą masę blogów z tej dziedziny, m. in. Kasię z Worqshop. Wciąż mam ich pełen newsfeed. Planowałam, że będę tworzyć albumy ze zdjęciami, ale skończyło się na kartkowaniu.
Gdy rok temu Kasia wypuściła swój pierwszy kurs na temat Project Life bez wahania go kupiłam. Ale czekał na mnie cierpliwie w czeluściach mojego dysku, aż do tych wakacji.

Co mnie zmobilizowało by w końcu zacząć dokumentować wspomnienia tak jak planowałam te parę lat temu?

Otóż, na wiosnę tego roku wzięłam udział w fotograficznym wyzwaniu na fb na stronie BliskoStwory i tak się złożyło, że dostałam wyróżnienie i tym samym nagrodę niespodziankę. Gdy przyszła paczka okazało się, że dostałam w niej pierwszy album, koszulki i zestawy kart. Pomyślałam, że to chyba musi być znak. Poszukałam kursu Kasi na dysku i zabrałam się za przygotowywanie zdjęć do druku.
Trochę też trwało zanim znalazłam w moim mieście lokale z maszynami sublimacyjnymi do druku zdjęć na miejscu. W zasadzie mogłabym wywoływać zdjęcia gdzie indziej, ale stwierdziłam, że przy ilości 9-10 sztuk na miesiąc mi się to po prostu nie opłaca. A zanim nazbieram 100 zdjęć do wywołania to stracę zapał i, co mi się często zdarza, nie będę po prostu pamiętać co na której stronie chciałam umieścić.
Także dziś pokażę Wam kilka pierwszych stron, głównie ze wspomnieniami z pierwszego miesiąca wakacji czyli czerwca w albumie. Muszę przyznać, że bardzo mi się podoba jak całość zaczyna wyglądać.

A na koniec mam dla Was jeszcze małą niespodziankę, czyli karty do pobrania i wydrukowania widoczne na zdjęciu.

 

Continue Reading