5 wtyczek, które warto zainstalować – cykl Tajniki WordPressa

Jesień zwykle kojarzy mi się ze zmianami. Zaczyna się nowy rok szkolny i dzieci wracają do szkół, choć my w Edukacji Domowej odczuwamy to zupełnie inaczej. W każdym bądź razie w tym roku wraz z początkiem jesieni postanowiłam przenieść mojego bloga kulinarnego Spicy-carrot, którego do tej pory prowadziłam na blogspocie na własną domenę.

W związku z tym stworzyłam dla siebie listę 5 wtyczek, które muszę zainstalować na samym początku bloga. Może i dla Was lista ta będzie pomocna?

Zobaczymy, zapraszam zatem do lektury.

Wszystkie polecane przeze mnie 5 wtyczek pobierzemy z repozytorium wordpressa.

  1. Instagram Feed
    Wtyczka zdecydowanie must have dla wszystkich, którzy kochają Instagram. Pozwala ona na wyświetlenie feeda z naszego konta lub wielu kont w postaci ładnych kafelków.
  2. Easy Facebook Like Box
    Odpowiedni wtyczki wyżej, ale tym razem dla tych, którym Facebook jest bliższy.
  3. Dropbox Backup&Restore
    Wtyczka ta oferuje nielimitowaną liczbę backupów, które możemy wykonać. Wystarczy posiadać konto, wystarczy nawet te darmowe na Dropboxie,z którym się wtyczka integruje.  Dzięki temu wszystkie swoje backup’y trzymamy w „chmurze” a nie na dysku. Są one zawsze bezpieczne i mamy do nich dostęp bezpośrednio z każdego urządzenia na którym mamy zainstalowaną aplikację Dropboxa, ale też online przez www.
  4. BackWPup
    Kolejna wtyczka do backup’u – jak widać jest to dla mnie dość istotna rzecz. Tak jak poprzednia pozwala zrobić backup do Dropboxa, ale nie tylko. Wspiera również inne systemy cloudowe takie jak google drive (aczkolwiek w wersji pro), ale zrzut do ftp jest dostępny w wersji free.
  5. Wordfence Security
    Jakiś czas temu hakerzy upodobali sobie jedną z moich stron internetowych. Notorycznie ktoś się na nią włamywał podmieniając mi pliki i blokując poprawne logowanie (na szczęście dostęp przez ftp pozostawał nie zmieniony). Jak się po jakimś czasie okazało (a dojście do tego gdzie leży problem zajęło mi naprawdę całkiem sporo czasu) winna była dziurawa wtyczka zainstalowana razem z templatem kupionym na Themeforest. Uratowały mnie wtedy backupy. Wyciągnęłam też wnioski na przyszłość.I tak oto do zestawienia najpotrzebniejszych wtyczek na samym starcie systemu trafił wordfence. Jak będziecie chcieli to następnym artykule opiszę tę wtyczkę dokładniej. Piszcie w komentarzach.

Temat „przenosin” jest dla mnie żywy, więc pewnie niebawem pojawi się cykl postów omawiających niektóre zagadnienia wordpressowe, a tymczasem możecie pobrać pdfa z opisem wszystkich 5 wtyczek korzystając z formularza niżej. Dzięki niemu będziecie informowani o wszystkim co się pojawi na blogu o tematyce TYLKO wordpressowej.

Continue Reading

Wyzwania październikowe na Instagramie

Ależ ten czas pędzi. Niedawno urodziła się moja najmłodsza Alicja, a teraz to prawie 9 miesięczne”chodzące żywe sreberko”. Znaczy nastał październik, a z nim pora roku, za którą nie przepadam. Więc aby umilić sobie ten okres, a przy okazji również się czegoś nauczyć wyszperałam w sieci ciekawe wyzwania październikowe na Instagramie, którymi chcę się dziś z Wami podzielić.

I tak moje zestawienie otwiera:

  1. oczywiście moja ulubiona Peggy Dean (od której moja przygoda zarówno z kursami na Skillshare jak i letteringiem się rozpoczęła). Tym razem prowadzi ona dwa wyzwania, jedno na profilu prywatnym, a drugie na profilu poświęconym jednej z jej książek „Botanical line drawing”, która stała się w krótkim czasie bestsellerem na Amazonie. I właśnie to drugie wyzwanie chciałabym Wam dziś polecić. Hashtag wyzwania to #botanicalchallenge

  2. inktober.com
    Każdego roku w październiku artyści z całego świata biorą udział w wyzwaniu stworzonym  przez Jake’a Parkera. Po raz pierwszy odbyło się ono w 2009 roku i od tamtej pory z roku na rok liczba osób biorących udział stale się powiększa.Codziennie, przez 31 dni mamy za zadanie stworzyć ilustracje, jak sama nazwa wskazuje, przy pomocy jedynie tuszu. Aczkolwiek z tego co obserwuję nie musimy ograniczać się jedynie do czarnego koloru, choć na początku chyba właśnie takie było założenie.

    Tegoroczna lista tematów wygląda tak, choć sporo osób tworzy według własnej listy i tylko pojedyncze wpisy bierze z listy Jake’a.

  3. Kolejnym trzecim wyzwaniem jest nasze rodzime wyzwanie dziewczyn z kreatywnego bujo.
    To czym się ono różni w tym miesiącu to podział, tak by każdy znalazł w nim coś dla siebie. I tak jest w nim coś dla piszących, i coś dla rysujących, i dla tych których na co dzień pochłania bullet journal.

To moje 3 ulubione wyzwania z tego miesiąca. Bardzo bym chciała stworzyć kilka jak nie kilkanaście wpisów na każde z nich, ale obawiam się, że ograniczona ilość wolnego czasu mi po prostu na to nie pozwoli. Aczkolwiek chętnie bym śledziła Wasze postępy.

Wyzwań na instagramie jest cała masa. Dajcie znać w komentarzu jeżeli również natknęliście się na coś wartego uwagi.

Continue Reading

The complete book of chalk lettering – recenzja

The complete guide of chalk lettering recenzja

Wpis ten miał pojawić się już jakiś czas temu, ale wciąż coś stawało mi na drodze.

A to awaria laptopa, w sumie z którą do tej pory wciąż się nie uporałam. Jak już mi się wydaje, że udało nam się komputer naprawić on dwa dni później pokazuje, że jednak nie. Chyba jedynie wysyłka do serwisu sprawi, że zacznie działać jak należy. A to z kolei oznacza dla mnie kolejny już przestój w moich planach.

A to ząbkująca Alicja i kolejne 3 dni wyjęte z życia, gdzie wieczorami moja jedyna rola jaką pełnię to rola smoczka, a za dnia przytulanki. Biedna ona oj biedna, że tak się męczy, ale rozumiecie… moje plany podboju świata znowu muszą zostać odsunięte w czasie.

Wracając do tematu, książkę „The complete book of chalk lettering”, którą chcę dziś Wam pokazać wypatrzyłam ponad rok temu na blogach (zagranicznych) dotyczących scrapbookingu (gdy się jeszcze głównie nim zajmowałam). Zanim w ogóle pomyślałam, że handlettering mnie pochłonie. Ale zauroczyła mnie na tyle mocno, że tylko wypatrywałam okazji, by ją sobie zamówić, albo zażyczyć z okazji urodzin.

Teraz gdy trzymam ją w swoich łapkach nic a nic nie straciła ze swojego uroku, a mój zachwyt nad nią jeszcze urósł.

Całość książki podzielona jest na części tak, by nawet osoby zaczynające swoją przygodę z chalk letteringiem sobie poradziły. Mało tego, okładka książki (zarówno ta z przodu i jak i na końcu od wewnętrznej strony) to po prostu trzy tablice (ostatnia się dodatkowo otwiera), przygotowane tak by było można przećwiczyć na nich wszystko czego się nauczymy w trakcie lektury. Brakuje tylko kredy w zestawie.

Pomimo, że książka omawia głównie temat pisania kredą to wszystkie opisane w niej zasady można zastosować również do zwykłego projektowania i letteringu. I tak np. w jednym długaśnym rozdziale omówione mamy tu podstawy różnego kroju liter.  W kolejnym podstawy tworzenia banerów, różnego rodzaju flag, ramek i obramowań. W następnym rozdziale pojawiają się motywy kwiatowe i roślinne, tak by w ostatnim można było całość połączyć tworząc przykładowe projekty.

Tu zajrzyjcie sobie do środka:

Książkę kupiłam na Bookdepository, ostatnio moje ulubione miejsce zamawiania książek z zagranicy (tym bardziej, że podawana cena jest z przesyłką). Ale znajdziecie ją również na Amazonie.

Continue Reading