3 nowe kursy o Instagramie na Skillshare warte obejrzenia

Ilość kursów na Skillshare rośnie lawinowo każdego miesiąca. Czasem aż ciężko się połapać co warto obejrzeć a co nie. W dzisiejszym zestawieniu chciałabym pokazać Wam 3 kursy o Instagramie, które warto sobie prześledzić.

Kursy o Instagramie

  1. Instagram Success for Artists by Ohn Mar Win

    W tej klasie Ohn Mar Win, Skillshare top teacher umawia jak w czasie dwóch tygodni działań, które omawia krok po kroku, sprawić by nasz profil na Instagramie zyskał więcej zaangażowania. Kurs omawia zagadnienia:
    – cechy efektywnego profilu (bio, linków, zdjęcia profilowego)
    – tworzenia codziennie treści, które przyciągają
    – dobrej jakości zdjęć
    – komentowania i zaangażowania
    – dodawania efektywnych hashtagów

  2. Instagram Stories Hacks for Success


    Klasa o tym jak wyciągnąć jak najwięcej z Instagram Stories. Jak je sobie zaplanować (tak stories też można sobie zaplanować) by przyciągnąć jak najwięcej zaangażowania do swojego profilu. Wszystko na przykładach dużych marek.

 

Skillshare to również platforma na której każdy może zostać nauczycielem i w ten sposób budować swój dochód pasywny. Do swojego kursu przymierzałam się od ponad roku. Z samej platformy nie pamiętam już jak długo korzystam. Myślałam, że rok, ale ostatnio uświadomiłam sobie, przeglądając swoje poprzednie bullet journale, że bliżej temu do dwóch lat.

W każdym bądź razie co miesiąc na portalu ogłaszany jest Challenge, który ma pomóc takim ludziom jak ja czy ty w nagraniu swojego pierwszego kursu. Ala już trochę odrosła, mało tego mój system wstawania porannego przez pierwszy miesiąc tego roku przyniósł napawające mnie pozytywną energią efekty, postanowiłam więc i ja w końcu zrealizować swoje marzenie i nagrać kurs.

No i 3 z polecanych dzisiaj klas to mój kurs:

How to schedule 1 week of Instagram posts in 20 minutes with Later App

Temat wybrałam sobie w styczniu. Postanowiłam, że będzie to coś z czego sama korzystam na co dzień. Poza tym póki nie znajdę solidnego statywu do mojego aparatu jedynie kurs typu slajd show wchodził w rachubę. Stanęło na planowaniu postów na Instagrama w Later. Zaczęłam mocno wgłębiać się w temat. I teraz, gdy moja klasa ujrzała już światło dzienne na portalu jestem mega zadowolona z siebie, gdyż w ciągu tego miesiąca nauczyłam się wiele:

  • montaż filmów, używam do tego Screen-cast-o-matic w wersji płatnej (jest to jakieś 80zł za rok) jest banalnie prosta. Banalnie. Wcześniej, przed nagrywaniem własnych filmów powstrzymywał mnie strach przed montażem. Wydawało mi się to tak skomplikowane, jak co najmniej nawlekanie igły po ciemku.
  • poznałam nowe funkcje Later (tu akurat korzystam z konta darmowego), które jeszcze bardziej ułatwiają i przyspieszają planowanie postów
  • nie wspominając już, że o samym Instagramie nauczyłam się też sporo.

W każdym bądź razie w moim kursie, bazując jedynie na darmowej wersji Later, dowiecie się jak:

  • tworzyć posty w later zarówno w wersji mobilnej jak i na komputerze
  • sprawdzać statystyki
  • wybrać najbardziej optymalny czas na publikowanie postów
  • w łatwy i szybki sposób zrobić repost’a
  • korzystać z udogodnień aplikacji takich jak zapisane wcześniej listy hashtagów czy sloty czasowe

Na Skillshare kurs jest oczywiście po angielsku. Więc jeśli jesteście na bakier z językiem angielskim, w połowie marca, mam nadzieję, ujrzy światło dzienne wersja polska mojego mini kursu. Będzie zawierała ona kilka dodatkowych rzeczy.

Continue Reading

Hand lettering – jak ustawić sobie cele na nowy rok, by rozwinąć swoje zdolności

Hand lettering workbook

Patrzę w kalendarz i widzę jak ten czas pędzi. Styczeń już prawie na ukończeniu, 1/12 roku już w zasadzie praktycznie za nami. Jak tam Wasze postanowienia noworoczne?

Ja w tym roku postanowiłam wziąć się za siebie. Jednym z Noworocznych Postanowień było (można tak to szumnie nazwać, powiedziałabym, że to raczej plany niż postanowienia, ale data 1 styczeń była decydująca, dając mi kopa do działania) opanowanie hand letteringu. Może nie do perfekcji, ale do pewnego zadowalającego poziomu.

Jak ustawić sobie cele

  1. Zapisz je. Przelej myśli na kartkę – co chcesz osiągnąć. I nie dotyczy to tylko handletteringu, ale wszystkich dziedzin życia. Niby takie proste a jednak. Gdy mamy je wciąż przed oczami, a nie w głowie jest nam łatwiej się zmotywować do działania. Ja swoje zapisuję w specjalnej rozkładówce w moim bullet journal. Wyciągnęłam wnioski z zeszłego roku i nie rozpisuję już sobie celi na cały rok z góry, tylko rezerwuję sobie czas na 3 miesiące.
  2. Po prostu zacznij. Jest takie powiedzenie, że najtrudniejszy jest pierwszy krok.
  3. Monitoruj swoje postępy. Każdego pierwszego miesiąca sprawdź jak Ci poszło, czy jesteś o krok bliżej swojego celu. Możesz być zaskoczony jaką drogę przeszedłeś. Polecam również zapisać się do kilku grup na fb, gdzie ludzie motywują się na co dzień. Lub brać udział w wyzwaniach na Instagramie, a można znaleźć ich całą masę (ja tak zaczynałam).

Pomysły na letteringowe cele:

  • Przerób jedno szkolenie na w danym temacie każdego miesiąca/tygodnia. To moje ulubione. O tym, że uwielbiam Skillshare pisałam już nie raz. Teraz odkryłam jeszcze CreativeBug (na razie jestem na darmowym okresie testowania). W każdym miesiącu wybieram sobie 2, góra 3 klasy, które chciałabym przerobić, bo są mi z jakiegoś powodu potrzebne do tego co tworzę i się tego trzymam.
  • Pisz jedno słowo, lub frazę na dzień. Jeśli nie wiesz, co mógłbyś pisać, polecam wyzwania na Instagramie. Jest ich tam cała masa. Dodatkowo ludzie się motywują, rosnąca ilość polubień dodatkowo napędzi twoją motywację.
  • Stwórz swój własny font. To jedno z moich tegorocznych postanowień. By nie błądzić po omacku zakupiłam na jesieni kurs Telly, który spokojnie czeka sobie na drugi kwartał roku, wtedy zaplanowałam sobie czas na ogarnięcie się w tej kwestii.
  • Zacznij pisać bloga lub załóż konto na Instagramie by pokazać innym (i z czasem też sobie) swoją drogę.

Teraz gdy wypisaliśmy sobie cele możemy je „zmiażdżyć”. Pomóc może w tym Skillshare. Jeszcze tylko do końca stycznia możecie dostać 3 miesiące testowania serwisu w cenie niecałego dolara, czyli około 3zł. Potem, gdy wam się nie spodoba, a ręczę, że jednak wsiąkniecie, możecie w każdej chwili zrezygnować.

Fotografia flatlay przycisk

 

Jakie klasy na Skillshare polecam:

Logując się do serwisu mamy dostęp do ponad 18 tysięcy klas o różnej tematyce. W tym gąszczu łatwo wpaść i przepaść. Samo przeglądanie katalogu może zająć nam długie godziny. By ułatwić Wam wybór stworzyłam moje top 3, które z czystym sercem polecam:

  1. Waterbrush Lettering – w tej klasie Teela Cunningham pokazuje nam kompletne podstawy. Myślę, że ten kurs to dobry start by zacząć w ogóle swoją przygodę z letteringiem. Poza tym uwielbiam Teelę i jej bloga. Jest dla mnie wielką inspiracją. I jak już wspominałam wcześniej, przekonała mnie na tyle swoimi kursami na Skillshare, że zdecydowałam się zakupić jej duży kurs (dostępny tylko raz w roku na jej stronie) na temat tworzenia fontów.
  2. Brush Pen Lettering – króciutki kurs, bo całość można obejrzeć w 30minut, w którym Emma również pokazuje podstawy brush letteringu. Polecam dla tych zapracowanych, którym wiecznie brakuje czasu. Można obejrzeć nawet w trakcie śniadania.
  3. Create a botanical alphabet – jedna z pierwszych klas, po których dokumentnie przepadłam. Uwielbiam Peggy Dean, uwielbiam wszystkie jej kursy. Jest to zresztą jeden z pierwszych, które wypuściła. Pokazuje w nim jak stworzyć swój pierwszy alfabet, ale nie taki zwykły. Tylko z motywami roślinnymi. Szczerze polecam.

Zapomniałam wspomnieć, że przygotowałam dla Was również 3 strony ćwiczeń z tekstami motywującymi do pobrania (tzn lettering workbook).


Mam nadzieję, że podobał Wam się ten post o tym jak wyznaczyć sobie cele i je zmiażdżyć. Będzie mi również bardzo miło jeśli skorzystacie z mojego workbooka. Na instagramie możecie oznaczyć mnie hashtagiem #annakrupadreamcatcher, wtedy będę mogła śledzić Wasze poczynania.

Pochwalcie się też w komentarzach jakie Wy macie cele na pozostałe 11 miesięcy tego roku?

Continue Reading

Fotografia Flatlay – co to jest i z czym to się je?

Fotografia flatlay, to nic innego jak zdjęcia robione na płasko. Nazwa pochodzi oczywiście z języka angielskiego i póki co nie otrzymała swojego odpowiednika w języku polskim. Aczkolwiek na tyle zdążyła się już przyjąć w naszym języku, że każdy wtajemniczony wie o co chodzi.

Jako użytkownik Instagrama, gdzie ten trend jest szczególnie widoczny, również zaczynam stawiać pierwsze kroki w tego typu fotografii.  Moje flatlay’e nie są na razie szczególnie udane, więc ich tu nie zaprezentuję ;). Co nieco można zobaczyć właśnie na moim koncie Instagramowym. Do tej pory moją domeną były głównie portrety i sesje rodzinne, które możecie oglądać na mojej fotostronie i profilu FB. Zauważyłam również, że w podobny sposób na blogach kulinarnych możemy oglądać tego typu kadrowanie.

FOTOGRAFIA FLATLAY – WSKAZÓWKI DLA POCZĄTKUJĄCYCH:

  • obsadź rolę „głównego bohatera” – wybierz przedmiot, który będzie tym najważniejszym w całej kompozycji (może być ich kilka)
  • przygotuj bohaterów drugoplanowych – dodatki, które wzbogacą kadr i pomogą opowiedzieć jakąś historię
  • doceń minimalizm: im więcej przedmiotów, tym trudniej nad nimi zapanować, więc na początek staraj się ograniczyć ich liczbę, a z biegiem czasu, dokładaj kolejne elementy
  • znajdź najlepsze światło: blisko okna, na balkonie lub tarasie –  w miarę możliwości fotografuj w dzień
  • wybierz tło: może to być biała kartka papieru, koc, prześcieradło, panele, tło fotograficzne lub jakakolwiek ciekawa (ale dość neutralna) powierzchnia, którą masz pod ręką
  • fotografuj w pomieszczeniu, które ma neutralne kolory ścian (najlepszy jest biały lub jasnoszary), aby uniknąć przekłamania kolorów na zdjęciu
  • zdecyduj się na paletę barw – staraj się ograniczyć ilość kolorów do dwóch (+ biały, szary i czarny)
  • korzystaj z reguły trójpodziału kadru i włącz linie siatki (w telefonie lub aparacie) – umieść bohaterów w miejscach przecięcia linii (w mocnych punktach kadru)
  • nie używaj lampy błyskowej – jeśli jest zbyt ciemno, spróbuj odbić światło za pomocą blendy lub innej białej powierzchni
  • zamiast wspinać się na palce stań na krześle lub drabince (ja zawsze staję na krzesełka dzieci, choć mąż na mnie krzyczy, że jestem za ciężka i się pode mną rozpadną)
  • najlepsza ogniskowa do #flatlay mieści się w przedziale między 35-50mm
  • baw się przysłoną: jeśli chcesz, aby wszystkie przedmioty były ostre, użyj wyższych wartości przysłony (f.3,5 i więcej)
  • pamiętaj, że każde zdjęcie można poprawić w programie do obróbki graficznej

fragment pochodzi z bloga FotoDoKwadratu

Jeśli chcecie zgłębić więcej w tym temacie, a z angielskim jesteście na bakier, to odsyłam Was do bloga FotoDoKwadratu, szczególnie do tego artykułu. Poza tym na blogu Agnieszki możecie pobrać 10 darmowych zdjęć do wykorzystania na waszych blogach czy serwisach społecznościowych.

 

Kurs na Skillshare Peagy Dean

Fotografia Flatlay - kurs Peggy Dean

Jeśli jeszcze bardziej chcecie zgłębić temat płaskiej kompozycji pomoże Wam kurs Peagy Dean dostępny w serwisie Skillshare. Jeśli jeszcze nie posiadacie w nim konta to poniżej znajdziecie linka, dzięki któremu otrzymacie 3 miesiące nauki w cenie 0.99 dolara.

Peagy, w krótkim czasie zbudowała milionową publiczność na swoim instagramie. Wydała 3 książki, które cieszą się dużą popularnością, nawet u nas w kraju. Swoją wiedzę przekazuje w przestępny sposób. Podpowiada od czego zacząć. Jak znaleźć tanie dodatki do fotografii, typu jesienne liście, czy kwiaty spotkane na spacerze (to w zależności od pory roku). Opowiada o różnych rodzajach rodzajach fotografii flatlay – tak, również tu można wyróżnić podział, ze względu na ilość elementów w stylizacji. Daje wskazówki jak przyciągnąć na siebie uwagę dużych marek.

 


W tym miesiącu (prawdopodobnie z racji Nowego Roku) Skillshare promocyjne daje 3 miesiące na testowanie swojego portalu w cenie niecałego dolara (po tym okresie można oczywiście bez problemu przerwać subskrypcję). Wystarczy skorzystać z mojego linka polecającego. Jest to opcja win win – ja dostaję miesiąc bez opłat za polecenie, a wy 3 miesiące korzystania z serwisu w cenie niecałego dolara. Jak Wam się nie spodoba, zawsze po trzech miesiącach możecie zrezygnować, ale gwarantuję Wam, że wpadniecie tak samo jak ja. Nauka w tym serwisie wciąga. Korzystam z niego od ponad roku. Co miesiąc wybieram sobie kursy w tematach, które chciałabym zgłębić, a w tym roku, mam plan, by również wypuścić swój. Jego temat pozostanie na razie tajemnicą.

Continue Reading