[instagram] Instagram video platform, czyli czym jest IGTV

Od poprzedniego tygodnia blogosferę obiegła ekscytująca wiadomość. Szczególnie tę część blogosfery używającą Instagrama. W raz z nowym updatem aplikacja wypuściła coś co zwie się IGTV, czyli inaczej mówiąc Instagram Video Platform.

Co nam do daje? Ano, od teraz każdy z nas może posiadać własny kanał filmowy. Czas już nas nie ogranicza.

Prawie.

Nadal możemy wrzucać 60 sekundowe filmiki jako posty, 20 sekundowe w Insta Story. A teraz również 10 minutowe na własnym kanale IGTV. Możliwości jest wiele.

 

Czym dokładnie jest IGTV?

 

 

Do 2021 roku zakłada się, że video zgarnie prawie 78% ruchu generowanego przez urządzenia mobilne. Youtube również święci najlepsze czasy popularności. Tworząc więc IGTV Instagram chce uszczknąć sobie kawałek tego tortu.

 

Na IGTV każdy może stworzyć swój własny kanał na którym może dzielić  dłuższe (niż pozwalają na to posty, czy Insta Story) filmy z własnymi followersami.

 

Na razie długość filmów jest ograniczona do 10 minut dla większości średniej wielkości kont oraz do 1h dla tych o większych zasięgach. Aczkolwiek Instagram twierdzi, że docelowo nie będzie żadnych ograniczeń.

 

W przeciwieństwie do youtube  IGTV składa się tylko z pionowych filmów (z założenia jest to platforma dostępna tylko przez urządzenia mobilne). W związku z czym wymusza to odpowiedni sposób filmowania. Analogicznie do Insta Stories. Tam również o wiele lepiej prezentują się filmy i zdjęcia o orientacji pionowej, które nie zmuszają użytkownika do przekręcania telefonu. Pamiętajcie: większość z nas jest z natury leniwa.

 

IGTV możemy oglądać zarówno poprzez oddzielną aplikację IGTV, w aplikacji Instagram, czy klikając IGTV na profilu innej osoby. Kiedy ktoś kogo śledzisz udostępnia nowy film automatycznie zostaniesz o tym powiadomiony (w głównej aplikacji).

 

W jaki sposób wybierane są dla nas filmy?

 

Analogicznie do postów wyświetlanych w naszym wątku Instagram wybiera dla nas filmy kierując się naszymi zainteresowaniami oraz tym kogo śledzimy. Możemy również oglądać tzw. trending videos (czyli te, które dostały dużo zaangażowania)  na kanale „popular”.

 

I tak jak Insta Story również filmy z IGTV możemy udostępniać naszym znajomym poprzez Instagram Direct.

 

Nie ma tu na razie też reklam. Kevin Systrom, Instagram SEO na konferencji, która odbyła się zaraz pod lauchu twierdzi, że na razie celem  jest zbudowanie zaangażowania wokół IGTV.

 

3 cechy IGV

  1. Tylko pionowe nagrania

Oczywiście nikt Ci nie zabroni wgrać też nagrania w orientacji poziomej, ale statystyki mówią, że większość z nas bardziej woli przesunąć palcem do następnego nagrania niż obrócić ekran o 90 stopni.

2. IGTV przypomina bardziej Youtube niż Netflix

Pomimo, że możesz wgrać filmy długości nawet do 1 godziny nie spodziewaj się, że będziesz mógł oglądać swoje ulubione „show” o każdej porze dnia i nocy. IGTV powstało raczej by pomóc nam śledzić naszych ulubionych influencerów, tych także mniej znanych bardziej niż gwiazdy Hollywood.

 

3. III kategorie filmów dostępne dla każdego

W tym momencie dostępne są 3 kategorie filmów: For You, Following  oraz Popular.

  • „For you”, czyli dla ciebie to kolekcja filmów, które Instagram uważa, bazując na twoim zachowaniu w aplikacji, że mogą Ci się spodobać
  • Following”, to kolekcja filmów od ludzi, których śledzisz
  • „Popular”, to kolekcja wszystkich filmów tak zwanych trending, z wysokim rankingiem popularności

Wszystkie video można komentować podczas oglądania, podobnie jak to się ma na Facebooku.

Dostępny jest także mały, dobrze ukryty search bar, aczkolwiek to głównie Instagram wybiera dla nas najlepsze filmy po to byśmy nie musieli tracić czasu na zastanawianie się co dalej chcielibyśmy obejrzeć.

To tyle wiedzy w dzisiejszym wpisie dotyczącym Instagram TV. W następnym postaram się przygotować wam mini tutorial krok-po-kroku w jaki sposób tworzy się taki kanał na Instagramie.

Continue Reading

8 cech idealnego postu blogowego

Jak pisać teksty, by ludzie je czytali?

Nie raz i nie dwa zadajemy sobie to pytanie.

Badania mówią, że artykuł internetowy to nie książka i większość z nas nie czyta go od deski do deski. Zwykle szybko skanujemy tekst w poszukiwaniu interesujących nas informacji i słów kluczowych. Gdy nic nas nie zainteresuje po prostu zamykamy stronę.

Na szczęście jest światełko na końcu tego tunelu. Odpowiedni wygląd tekstu sprawi, że czytelnicy zapoznają się z jego większą częścią niż zazwyczaj.

Cytat z książki „Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować)”

By zwiększyć szansę na to, że użytkownik zapozna się z tym co tak w pocie czoła tworzyliśmy powinniśmy zadbać o kilka elementów.

Wybór fontów i ich rozmiar

Typografia ma niebagatelne znaczenie dla przejrzystości naszego tekstu, co przekłada się jednocześnie na jego czytelność

By ułatwić czytanie i nie męczyć wzroku najlepiej jest używać fontów bezszeryfowych.

Bez szeryfowe, czyli jakie możecie zapytać. Ogólnie rzecz ujmując bez ozdobników.

Idealną parę fontów, w tym również takich obsługujących polskie znaki pomogą wam znaleźć Type Genius lub Font Pair.

Jeśli chodzi o wielkość czcionki to 16pt to minimum by czytać komfortowo. Jest to odpowiednik wielkości czcionki jaką widzimy, kiedy trzymamy w ręku książkę.

Zawsze możesz zainspirować się fontami używanymi na Twoich ulubionych stronach. Dzięki wtyczce przeglądarki WhatFont bez problemu je zidentyfikujesz – narzędzie poda Ci nazwę oraz rozmiar fontu.

Cytat z książki „Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować)”

Pozostałe cechy to:

  • szerokość kolumny tekstu i odstępy międzywierszowe
    Przyjmuje się, że ideałem jest 9-12 wyrazów, czyli 50-60 znaków w jednym wersie. To jednak nie wszystko. Oko potrzebuje odpocząć. Potrzebuje tzw. białej przestrzeni, czyli pustego miejsca, gdzie może się chwilę „zawiesić”. Najłatwiej możemy to uzyskać poprzez zwiększenie interlinii z 1,5 punktu na 2.
  • Kontrast
    Unikaj nietypowych kombinacji kolorystycznych typu biały tekst na żółtym tle, czy niebieski na czerwonym.
  • Długość akapitu
    Większość akapitów w Twoim tekście powinna mieć optymalną długość – od czterech do sześciu linijek.
  • Śródtytuły
    Śródtytuły internetowe są prostolinijne. Zapowiadają to o czym za chwilę przeczytasz.
  • Pogrubienia
    Pogrubienia pomagają nam znaleźć ważne fragmenty. Należy używać ich jednak rozsądnie i wyróżniać w ten sposób  jedynie elementy naprawdę ważne (inaczej możemy osiągnąć tzw. efekt pandy).
  • Obrazki
    Długie, niczym nie przerywane bloki tekstu są po prostu nużące. Elementy multimedialne pozwalają zerwać z nudą i ponownie się skupić. Może być to ciekawa infografika, ilustracja tezy, czy wycięty i ładnie wizualnie podany w ramce fragment tekstu, cytat.
  • Listy
    Przykuwają uwagę oraz organizują treści w łatwe do przyswojenia fragmenty. Więc kiedy tylko możesz – stosuj je.
Artykuł powstał na postawie książki Artura Jabłońskiego „Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować) Copywriting & Webwriting”, którą można kupić tutaj.

Continue Reading