[instagram] jak dodać ankietę w Instagram Stories

Myślę, że o istnieniu Stories więkość z nas, użytkowników Instagrama już wie. Przyznam się, że długo nie wiedziałam o czym wszyscy w około piszą. Posiadając starszy model telefonu z małą ilością pamięci miałam zainstalowaną również starszą wersję Instagrama. Tą bez stories. Dopiero po zmianie modelu (dzieciaki ostatecznie zalały mi wtyk do ładowania i już nie było wyjścia) odkryłam cały świat Stories i jego możliwości. I teraz staram się odkrywać te funkcje również dla was.

Dziś będzie o ankietach. Pewnie już zauważyliście, że niektórzy dodają je do swoich stories. Być może nawet sami chcieliście taką stworzyć, mieliście na nią pomysł, ale nie bardzo wiedzieliście jak to zrobić? Dziś pokaże Wam gdzie dokładnie ich szukać. Jak się raz je doda to staje się to naprawdę proste.

Jak dodać ankietę do naszych stories?

Po zrobieniu zdjęcia, które chcielibyśmy dodać do naszej relacji (tak inaczej nazywają się Instagram Stories) klikamy u góry w ikonkę, która wygląda trochę jak kwadratowa buźka. Następnie wybieramy etykietę „Ankieta” i w polu „Zadaj pytanie” wpisujemy hasło o które chcielibyśmy zapytać naszą społeczność. Możemy zmodyfikować tekst na przyciskach (klikając na nie i zaczynając pisać) i zamiast standardowych Tak/Nie umieścić własne, bardziej zapadające w pamięć odpowiedzi.

W momencie gdy ktoś obejrzy nasze stories wyświetli mu się ankieta, w której może (ale nie musi) wciąć udział. A ty w czasie rzeczywistym będziesz mógł śledzić jej wyniki. Wystarczy, że wejdziesz w swoją relację i w statystykach tam dostępnych możesz sprawdzić, która opcja zwyciężyła, iloma głosami oraz kto i jak głosował.

Pamiętaj jednak, że tak jak inne relacje ta również będzie widoczna jedynie przez 24 godziny.

Zalety stosowania ankiet w Instagram Stories

Dzięki zastosowaniu ankiet nasze relacje stają się coraz bardziej interaktywne. Na razie mamy do dyspozycji tylko dwie odpowiedzi, tak lub nie, ale być może już w niedługim czasie Instagram wypuści również możliwość wstawiania ankiet z wieloma odpowiedziami. Są one świetnym narzędziem gdy chcemy poznać naszą publikę – jej opinie i zainteresowania, czy po prostu zebrać feedback od użytkowników naszych produktów, czyli tak naprawdę przyszłych klientów.


A jakie jest wasze zdanie na temat ankiet w Instagram Stories? Używaliście ich kiedyś a może dopiero zamierzacie? Ja się przyznam bez bicia, że użyłam tej funkcji dopiero raz, tak by ją przetestować. Ale myślę, że w przyszłości, gdy będę wypuszczać jakiś swój produkt nie omieszkam się „poradzić” przy jej pomocy swojej społeczności.

Continue Reading

[recenzja] The botanical hand-lettering workbook

Uwielbiam książki, mogę je przeglądać godzinami. Szczególnie te dotyczące zagadnień graficznych, czy nauki pisania –  choć kulinarnymi z wysmakowanymi zdjęciami również nie pogardzę. I dziś chciałabym się z Wami podzielić recenzją książki „The botanical hand-lettering workbook” Bethany Robertson, choć książką w zasadzie nie można tego nazwać, a, jak sama nazwa sugeruje, raczej zeszytem ćwiczeń.

Wybierając książkę w internecie, którą chcę kupić, często przeglądam ich zawartość na innych blogach. Jak wygląda w środku, czy mnie zainteresuje. Tym bardziej, że zamawiając książki z zagranicy, muszę trochę na nie poczekać. Więc czasem ekscytacja z oczekiwania na książkę zamienia się w jedno wielkie rozczarowanie po pierwszym przekartkowaniu. Dlatego postanowiłam wrzucać raz na jakiś czas recenzję tego co sama zamawiam na bloga, by było Wam łatwiej zdecydować się lub nie na dany tytuł.

Jeśli chodzi o tę pozycję to nie było to rozczarowanie. Może tylko format „książki” mnie zaskoczył, bo jest niewielki. Jest to zarówno plus tej pozycji, bo jako iż jest to workbook przy tej wielkości bez problemu zmieści się w prawie każdej damskiej torebce (no może poza kopertówką 😉 ). Format trochę większy niż a5, prawie 200 stron inspiracji i stron do ćwiczeń.

Co znajdziemy w środku hand lettering workbook

Po pierwsze, oglądając ten zeszyt ćwiczeń muszę powiedzieć, że jest to idealna pozycja dla osób słabo znających angielski. Tekstu nie ma tu dużo, raczej wszystko pokazane na przykładach. Całość pisana lekkim i prostym językiem. Nie zdążymy się przy jej czytaniu zmęczyć.

W książce nauczymy się rysować proste wzory kwiatowe, terraria kwiatowe, owoce i warzywa oraz różnej maści banery. Ostatnio gdy cokolwiek rysuję, otwieram sobie ćwiczenia i przeglądam inspiracje dołączone. Zresztą jak Bethany twierdzi:

Inspiration comes from everywhere.

Pokazane są tu również różne rodzaje botanicznych alfabetów, zarówno szeryfowych jak i bezszeryfowych. Uważam, że pod tym względem ta pozycja to świetny zbiór inspiracji. Jedyne co mi się tu nie podoba to ilość miejsca przeznaczonego na własne alfabety – jest zdecydowanie za mała. Mi osobiście ciężko byłoby się wpasować między dwie linijki, tym bardziej używając brushpena. Choć prawda jest taka, że i tak większość ćwiczeń wolę wykonywać we własnym szkicowniku. Nic mnie wtedy nie ogranicza, nawet strach przed tym, że coś mi nie wyjdzie.


Mam nadzieję, że recenzja ta pomogła Wam z wyborem. Ja wszystkie swoje książki z zagranicy zamawiam przez Bookdepository.  Przesyłka jest w miarę szybka, książki docierają do mnie po około tygodniu od złożenia zamówienia. Ponadto wszystkie ceny jakie widzimy w serwisie są od razu podane z przesyłką i w złotówkach, także nie ma żadnego zaskoczenia związanego z kursem dolara.

Jeśli jesteście zainteresowani brushletteringiem albo handletteringiem polecam Wam jeszcze inną pozycję, której recenzję można również przeczytać na blogu: 

The complete guide of chalk lettering recenzja
The complete book of chalk lettering

Continue Reading

[wordpress] Co zrobić gdy nagle przestał działać?

Logujesz się do swojego panelu administratora WordPress i widzisz migające czerwone kółeczko w panelu aktualizacji. To znak, że pora zaktualizować niektóre z wtyczek. Przechodzisz więc do odpowiedniej zakładki, wciskasz aktualizuj i z herbatką w ręce spokojnie czekasz aż pokaże się komunikat, że proces przebiegł pomyślnie.

Ale co to? Zamiast twojej strony widzisz komunikat 503 Service Unavailable. W panice odświeżasz kokpit, ale on też nie odpowiada. Herbata prawie wypada Ci z rąk, a masa myśli kotłuje Ci się w głowie. Plujesz sobie w brodę, że przecież znowu nie zrobiłaś backup’u. Na myśl o odtwarzaniu od początku wszystkiego robi Ci się słabo.

Czy Ty też tak miałaś?

Mi zdarzyło się to ostatnio dwa razy.

Za pierwszym razem spanikowałam. Jak to? Co się stało? Dlaczego strona padła? Może rano wróci do normy. Rano niestety nie wróciła, więc trzeba było zająć się problemem.

Za drugim razem znając już rozwiązanie, które powiem Ci, jest naprawdę banalne i proste szybko odtworzyłam kroki potrzebne by przywrócić WordPressa do żywych jednocześnie ratując swój świat przed zagładą. Tym samym pomyślałam, że całość to dobry materiał na kolejny wpis blogowy.

Nic nie dzieje się samo

Na wstępie ustalmy jedno: strona nie psuje się sama i nie przestaje działać sama z siebie. Przypomnijmy sobie jakie czynności wykonywaliśmy ostatnio w naszym serwisie. Czy instalowaliśmy lub aktualizowaliśmy jakieś wtyczki? Czy wykonywaliśmy jakieś zmiany w plikach motywu? Czy zmienialiśmy konfigurację serwera? A może zrobiła to nasza firma hostingowa (a e-mail z informacją gdzieś nam się zapodział)? Wszystkie, nawet z pozoru nieistotne, działania mogą być potencjalnie związane z awarią.

Tryb debug

Na samym wstępie powinniśmy włączyć w WordPressie tryb debug. W tym trybie WordPress wyświetla wszystkie komunikaty o błędach, ostrzeżenia i informacje (domyślnie są one ukryte przez wzgląd na bezpieczeństwo). Aby to zrobić musimy zalogować się do naszego serwera przez FTP i odszukać plik wp-config.php. Otwórzmy go, znajdźmy następującą linię:

define(‚WP_DEBUG’, false);

i zamienmy ją na:

define(‚WP_DEBUG’,true);

Jeśli w naszym pliku nie ma tej linii, po prostu dodajmy ją. Po zapisaniu zmian w pliku wp-config.php i ponownym wgraniu go na serwer możemy spróbować otworzyć naszą stronę. W większości przypadków zobaczymy jakiś komunikat o błędzie.

 

Najczęstsze przyczyny problemów, czyli dlaczego wordpress przestał działać

Błąd we wtyczce

Niestety, ponieważ aktualizacje wtyczek nie przechodzą żadnej weryfikacji, zdarza się, że wkradnie się do nich jakiś błąd.  Czasem, tak jak w moim przypadku potrafi on unieruchomić całą stronę.

Jeśli błąd we wtyczce wystąpi na etapie jej aktywacji, WordPress automatycznie dezaktywuje problematyczne rozszerzenie. Tak się jednak nie stanie gdy problem wystąpi później.

Felerną wtyczkę bardzo łatwo zidentyfikować na podstawie komunikatów o błędach. Jeśli problemem jest jedno z rozszerzeń, komunikat będzie wyglądał na przykład tak:

Parse error: syntax error, unexpected T_STRING in /home/domena/wp-content/plugins/nazwa-wtyczki/wtyczka.php

Nas interesuje fragment zaznaczony na czerwono. Mówi on nam o którą wtyczkę chodzi – w tym wypadku jest to rozszerzenie znajdujące się w katalogu plugins/nazwa-wtyczki. Jeśli nie wiemy jak naprawić błąd, najprościej po prostu dezaktywować wtyczkę. W tym celu należy połączyć się z serwerem za pomocą FTP, przejść do katalogu wp-content/pluginsi zmienić nazwę katalogu nazwa-wtyczki na jakąkolwiek inną, co spowoduje dezaktywację rozszerzenia.

Błąd w motywie

Jeśli błąd występuje w motywie, to komunikat będzie wyglądał na przykład tak:

Parse error: syntax error, unexpected T_STRING in /home/domena/wp-content/themes/nazwa-motywu/index.php

Jeśli chcemy dezaktywować problematyczny motyw, schemat działania wygląda dokładnie tak samo jak w przypadku wtyczek: należy zmienić nazwę katalogu wp-content/themes/nazwa-motywu na inną.

Nic nie pomogło – co dalej?

Jeśli nasze działania nie przyniosły oczekiwanego skutku, to zawsze zostaje najbardziej radykalne rozwiązanie – przywrócenie plików i bazy danych naszej strony z kopii bezpieczeństwa.
Masz taką kopię, prawda?

Continue Reading